Wrocławska Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej

Kim jesteśmy?

Jesteśmy Rodziną Serca Miłości Ukrzyżowanej, powołaną w Gostyniu, w 1936 r. przez Pana Jezusa, za pośrednictwem naszej Założycielki, Ludmiły Krakowieckiej.

Jaki jest nasz charyzmat?

Można powiedzieć, że nie mamy szczególnego charyzmatu, ponieważ naszym powołaniem jest pełne naśladowanie życia Pana Jezusa, które określił w Ewangelii, zgodnie z indywidualnym Bożym prowadzeniem każdego z nas.

Jeśli kto chce iść za Mną niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

Łk 9,23, Mk 8,24, Mt 16,24

Jest to więc naśladowanie sposobu i celu życia Pana Jezusa.

Mamy też świadomość, że jesteśmy dziećmi kochającego nas Ojca. Jesteśmy w Jego ręku i nic nie dzieje się w naszym życiu bez Jego woli lub przyzwolenia.

Oddajemy siebie na ofiarę Ojcu, tak jak uczynił to Pan Jezus, przyjmując Boży plan dla naszego życia.

Pragniemy żyć dla innych ludzi nie myśląc o sobie i zdając się na Boże prowadzenie.

Naszym wstawiennictwem jest prośba o Bożą pomoc i Jego interwencję w imieniu tych, którzy nie chcą lub nie umieją zwrócić się do Niego.

Mamy też świadomość, że nasza ofiara sama z siebie ma znikomą wartość, dlatego biorąc udział w codziennej ofierze Mszy świętej prosimy Ojca, żeby ofiarę naszego życia przyjął złączoną z ofiarą Pana Jezusa (kropla wody w kielichu wina).

Treść naszego powołania jest zawarta w modlitwie, którą podyktował Pan Jezus Założycielce Rodziny:

Oddaję Ci całe moje życie, moje cierpienia i ofiary, moje radości i prace, chwile trudu i chwile wypoczynku, wszystko, cokolwiek czuję, co przeżywam, każdą chwilę życia aż do śmierci i godzę się na wszystko, co na każdą chwilę, Miłości moja Ukrzyżowana, mi ześlesz, i na każdy rodzaj śmierci. Całe życie i śmierć, wszystko, co mam, siły i zdrowie czy chorobę, wszystko Ci oddaję, abyś wziął na zadośćuczynienie za grzechy moje i mych braci.

Nie chcę żadnych specjalnych ofiar ni umartwień, ani pokut. Ja chcę wszystkiego, całego życia przeżytego dla Mnie i tak, jak Ja chcę, a Ja Sam zbiorę zeń owoc zadośćuczynienia.